post image
Łukasz Kohut / Archiwum

 

Zdaję sobie sprawę, że po 15 latach w UE minął już okres zauroczenia integracją europejską i do głosu (w całej Europie, nie tylko w Polsce) dochodzą siły, które znudziły się monogamią , szukają przygód i gotowe są wywrócić ten stolik do góry nogami. Oczywiście bardzo często nie nazywają tego po imieniu, zasłaniają się "reformami" "chęcią zmiany", ale dobrze wiemy o co im chodzi. I właśnie dlatego w tych majowych wyborach nie dajmy się nabrać jak Brytyjczycy. David Cameron, jeszcze niedawno sojusznik partii rządzącej, też tylko sondował, sprawdzał, wypytywał. A później pyk jak w dominie - przemówienie "Blomberg speach" i ogłoszenie referendum o wyjściu UK z UE. W czerwcu 2016 doszło do głosowania, frekwencja wyniosła sporo, bo aż 72 procent, z tego 51,89 proc. głosujących zagłosowało za opuszczeniem Unii Europejskiej. To nic, że następnego dnia najczęstszym pytaniem na brytyjskim Google było "co to w ogóle jest ten brexit", a jeden z polityków odpowiedzialnych za "sukces" kampanii – Nigel Farage – szybko ogłosił rezygnację z kierowania swojej partii, a w grudniu 2018 zrezygnował w ogóle z członkostwa w Partii Niepodległości Zjednoczonego Królestw. Pogratulować odwagi i konsekwencji. Według Banku Anglii, mimo że brexit jeszcze nie doszedł do skutku, przeciętne brytyjskie gospodarstwo domowe straciło już na nim około 900 funtów. Brytyjskie Ministerstwo Skarbu szacuje, że twardy brexit spowoduje zmniejszenie PKB per capita Wielkiej Brytanii do 2030 o 8 punktów procentowych, natomiast Światowa Organizacja Handlu szacuje tą zmianę na 4 proc. Polski zwyczajnie nie stać na takie eksperymenty. Pamiętajmy o tym 26 maja.

A na koniec jako, że ten felieton jest moim jubileuszowym - pięćdziesiątym na łamach Nowin – chciałbym Państwu serdecznie podziękować za poczytność i liczne komentarze, a redakcji Nowin za możliwość publikacji moich tekstów. Byle do setki!

 

Łukasz Kohut, politolog, fotograf, przedsiębiorca i działacz społeczny. Felietonista Tygodnika Regionalnego Nowiny

 

Komentarze

  • Jurek Kohuta nie da się czytać...Łukasz, skończ już z tymi "felietonami". To jest poziom trójkowego ucznia liceum. Bolą zęby, jak się to czyta... Poczytaj może jakieś książki, a nie pchaj się do polityki. Za mało jednak wiesz...
  • Chwałowiczanin 26 majaniestety ludzie pewnie wybiorą grilla i oleją sprawę, jak to w zwykle w tym kraju, a potem bedzie narzekanie jak w Anglii
  • Zapa DaDa się czytać tylko ze zrozumieniem
  • RÓW Rybnik LubięLubię gdy ludzie chcący uchodzić za autorytety utożsamiają Układ z Schengen z UE. Tym samym ukazując swoją ignorancję i brak wiedzy.
  • próbujący zrozumieć brednie Kohut a lodówka.Panie Kohut, gdyby Pan miał rację to dużo mądrzejsi doświadczeniem by o tym trąbili. Kto chce Polskę wyprowadzać z UE? Czy to jest ta sama UE do której wstępowaliśmy? Ten stolik próbują wywrócić ci, którzy nie mogą teraz swobodnie chapać co się dało. Pan jesteś przykładem człowieka po słabym kierunku studiów, nierozumiejący wielu aspektów życia i dlatego te usilne autopromocje w mediach działają na pana niekorzyść. Bo niech Pan nie zapomina, że pańska mama to była persona i szkoda by jej pozbawiać autorytetu ze względu na powiązania rodzinne. P.S. Boję się otworzyć lodówkę, by Kohut nie wyskoczył z niej.

Dodaj Komentarz

Twoj adres e-mail nie będzie opublikowany.