post image
www.radio90.pl



- Powietrze w Rybniku jest bardzo niezdrowe, a wręcz zatrute. Dlatego złożyłam pozew, bo ja się w swoim mieszkaniu po prostu dusiłam. Dusiłam, bo jestem otoczona budynkami, które kopcą na okrągło, bo nawet latem. Ja nie jestem w stanie w moim mieszkaniu normalnie funkcjonować, otworzyć okna, wywietrzyć mieszkania - mówiła w rozmowie z Radiem 90 Dominika Maćkowska-Gil z Niedobczyc.

Zażądała 50 tys. zł zadośćuczynienia za narażanie jej na utratę zdrowia, za ograniczenie wolności, za niemożność korzystania ze sportu i rekreacji. - Po prostu przy tym stanie powietrza to jest niemożliwe. Ja uważam, że to tylko samobójcy biegają w tym smogu czy jeżdżą rowerem - podkreśla kobieta.

W sądzie zeznawał wezwany na świadka wiceprezydent Rybnika Janusz Koper. Mówił m.in. o kilkudziesięciu milionach złotych, jakie przeznaczono na termomodernizację obiektów miejskich, dotacjach na wymianę pieców dla mieszkańców, zaangażowaniu miasta w program Czyste Powietrze, rozbudowę sieci gazowej czy wdrożeniu programu mobilności miejskiej.

Kolejna rozprawa 5 listopada.

Komentarze

  • Antysmogowiec Czyli rybniczanie płaćcie??Rybniczoki zatem płaćcie, bo "jaśniepani" zaśmierdziało, a "pińsetplus" już dawno przeżarte?

Dodaj Komentarz

Twoj adres e-mail nie będzie opublikowany.