post image
42-latce grozi do 5 lat pozbawienia wolności / Policja


O nieuczciwej pracownicy banku policja informowała już w marcu. Mowa była wówczas o kradzieży pieniędzy i fałszowania dokumentów. Kobieta wykorzystywała zaufanie stałych klientów i wyłudzała kasę z ich rachunków. Ukradła w ten sposób ponad 35 tys. złotych. Za te przestępstwa grozi jej nawet 5 lat więzienia.

- Ta sama podejrzana usłyszała 17 września kolejne 70 zarzutów przywłaszczenia pieniędzy w łącznej kwocie ponad 30 tysięcy złotych – informuje młodsza aspirant Ewa Sikora, oficer prasowa komendy w Mikołowie.

Jak ustalili śledczy z wydziału dw. z przestępczością gospodarczą, od lutego 2015 roku do czerwca 2019 roku manipulowała przy dokumentacji dotyczącej umów pożyczek bankowych i transakcjach związanych z wypłatą tych środków i spłatą rat zadłużenia. Pracowała wówczas w agencji bankowej.

- Proceder wyszedł na jaw dzięki wnuczce pokrzywdzonej w sprawie mikołowianki, która zaniepokojona sytuacją finansową babci, zaalarmowała mundurowych – podkreśla rzeczniczka.

42-latka przyznała się do stawianych jej zarzutów, tłumacząc swoje zachowanie podobnie jak w poprzednim dochodzeniu - złą sytuacją finansową oraz długami. Złożyła wniosek o dobrowolne poddanie się karze.

Komentarze

Dodaj Komentarz

Twoj adres e-mail nie będzie opublikowany.