post image
Kopalnie pofedrują jeszcze prawie 30 lat / Pixabay

Ostatnie kopalnie węgla kamiennego (Chwałowice i Jankowice) mają zakończyć fedrowanie w 2049 roku, co wpisuje się w unijną strategię energetyczną. Rozmowy związkowców z rządową delegacją zakończyły się więc konsensusem, choć rozmowy były trudne i zakończyły 25 września o godzinie 1 w nocy.

W trakcie negocjacji ustalono harmonogram, kiedy i który zakład będzie likwidowany. Nie jest dla nikogo zaskoczeniem, że jako pierwsza zostanie zamknięty Ruch Pokój kopalni Ruda w Rudzie Śląskiej i to już w przyszłym roku.

Dominik Kolorz, szef śląsko-dąbrowskiej Solidarności, oświadczył, że nikt kto jest zatrudniony na kopalniach produkujących węgiel energetyczny nie straci pracy. - Bierzemy pod uwagę realia. Potrzeba czasu, by ostatnia tona węgla wyjechała z polskiej kopalni - mówił wiceminister aktywów państwowych Artur Soboń, który przewodniczył delegacji rządowej.

- Podpisaliśmy likwidację jednej z najważniejszych branż w historii Rzeczpospolitej Polskiej – przyznał Kolorz. Tansformacja górnictwa i odchodzenie od węgla w energetyce ma być procesem długofalowym, a górnicy dołowi oytrzymać gwarancję pracy w kopalniach do emerytury.

Porozumienie zakończyło podziemne protesty w kopalniach Polskiej Grupy Górniczej. Odwołano również zaplanowaną na dziś manifestację w Rudzie Śląskiej. Porozumienie musi jeszcze zatwierdzić Komisja Europejska.

Komentarze

Dodaj Komentarz

Twoj adres e-mail nie będzie opublikowany.