post image
Za bezpodstawne wezwanie policjantów mężczyzna stanie przed sądem / Policja Jastrzębie

W niedzielę, około godziny 7.10 policjanci udali się do jednego z mieszkań na osiedlu 1000-lecia. Dyżurny komendy odebrał bowiem telefoniczne zgłoszenie od mieszkańca bloku, który twierdził, że potrzebuje pomocy, bo kilka osób „napadło na jego mieszkanie”.

- Kiedy patrol przybył do zgłaszającego, ten przez okno wskazał grupę młodych ludzi, którzy mieli wtargnąć do jego lokum. Mundurowi ustalili, że jastrzębianin wcale nie potrzebuje pomocy. Nieprawdą było również to, by ktokolwiek go napadł czy zagrażał mu w jakikolwiek sposób – zaznacza aspirant Halina Semik, oficer prasowa komendy.

Jedną ze wskazanych osób był bowiem jego syn, do którego przyszli znajomi. - Ojciec zadzwonił na policję, ponieważ żyje z nim w konflikcie. Potwierdziła to matka, która przez cały czas znajdowała się w mieszkaniu – dodaje rzeczniczka.

W związku z bezpodstawną interwencją stróże prawa sporządzili wniosek o ukaranie do sądu.

Halina Semik przypomina, że niepotrzebne zaangażowanie policji, pogotowia ratunkowego czy innych służb jest wykroczeniem.
Oprócz konsekwencji prawnych i finansowych pamiętajmy o tym, że blokując telefon alarmowy, uniemożliwiamy połączenie osobie, która naprawdę potrzebuje pomocy. Zaangażowanie tych służb do fikcyjnego zgłoszenia powoduje, że w tym czasie nie mogą one być w miejscu, gdzie pomoc jest nieodzowna.

Komentarze

Dodaj Komentarz

Twoj adres e-mail nie będzie opublikowany.