post image
Policja / Beata Maksymow-Wendt to jedna z najbardziej utytułowanych polskich dżudoczek.

Polacy mogli być z niej dumni, gdy stawała na podium. Zawsze aktywna, pełna pasji i chętna do pomocy innym. Dziś to ona pilnie potrzebuje naszego wsparcia, zanim jej zdrowie zrujnuje choroba. Wspomóżmy zbiórkę na operację i rehabilitację Beaty! Pokażmy, jak wielką siłę ma solidarność w tak trudnych chwilach!

- Wiele razy oczy całego sportowego świata zwrócone były na nią, gdy odnosiła kolejne sukcesy i stawała na podium, wsłuchując się w słowa hymnu. Ma na swoim koncie 23 medale Mistrzostw Polski, 18 medali Mistrzostw Europy i Mistrzostw Świata – wylicza podinspektor Aleksandra Nowara, rzeczniczka komendy wojewódzkiej policji. 

Beata Maksymow-Wendt uczestniczyła w Letnich Igrzysk Olimpijskich w Barcelonie (1992) i Atlancie (1996), gdzie zajęła piąte miejsce w swoich kategoriach, a także w Sydney 2000. Była trzykrotną mistrzynią Europy i dwukrotną mistrzynią świata w judo.

Dziś sama potrzebuje pomocy w najważniejszej walce życia – o swoje zdrowie i sprawność…

- Beata ma zmiażdżone cztery kręgi i jeśli szybko nie przejdzie operacji, grozi jej paraliż. Dla kobiety, która całe życie była aktywna, uprawiała sport, wizja tak poważnej niepełnosprawności brzmi, jak wyrok – podkreśla rzeczniczka. 

Tylko zabieg kręgosłupa, a być może nawet dwa mogą ją uratować. Niestety koszt takich zabiegów, to ponad 50 tysięcy złotych. Następnie czekają ją jeszcze godziny rehabilitacji, kolejna operacja tym razem kolan, wszystko po to, by była mistrzyni świata mogła spokojnie i stabilnie stać na własnych nogach. Dziś ledwo jest w stanie samodzielnie się poruszać...

Wspiera ją mąż – policjant młodszy aspirant Dariusz Wendt z komendy w Jastrzębiu-Zdroju oraz 13-letnia córeczka Hania, która bardzo potrzebuje mamy i kibicuje jej w walce o zdrowie. 

- Beata również pracuje w służbach mundurowych. Jest wychowawcą więziennym w Zakładzie Karnym w Jastrzębiu-Zdroju – przypomina podinspektor Nowara.

Państwo Wendt od lat pasjonują się sportem i pomagają dbać o bezpieczeństwo Polaków, jako mundurowi. Pan Dariusz jest cenionym dzielnicowym, który uzyskał tytuł „Dzielnicowego Roku 2017” nadany przez mieszkańców w plebiscycie organizowanym przez popularny dziennik.

Policjant i jego żona są bardzo zaangażowani w służbę, lubiani przez kolegów i chętnie wspierają różne lokalne inicjatywy oraz akcje charytatywne. W 2016 roku Beata przekazała na dobroczynną licytację swoje kimono, w którym wystąpiła na Olimpiadzie w Sydney, aby wesprzeć zbiórkę na rzecz dzieci i osób zmagających się z depresją w charytatywnej sztafecie „Pomarańczowa PoMOC”. A co najważniejsze, jest to bardzo skromna i pełna miłości rodzina. Dziś przeżywają ciężkie chwile, ale my wierzymy, że uda się osiągnąć cel.

Przyjaciółka Beaty Maksymow-Wandt zorganizowała zbiórkę finansową na portalu „siepomaga.pl”.Zbiórka jest zweryfikowana i bezpieczna, a cały dochód trafi na leczenie zawodniczki. Solidaryzujemy się z Beatą oraz jej rodziną i zachęcamy Was do wsparcia inicjatywy! Liczy się każda kwota!

Link do zbiórki: Kliknij tutaj.
 

Galeria

Image alt Image alt Image alt Image alt Image alt Image alt Image alt Image alt Image alt

Komentarze

Dodaj komentarz