post image
Archiwum ŁUKASZ KOHUT POSEŁ DO PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO, POLITOLOG, FOTOGRAF

Ludzie jacyś dziwnie spokojni i uśmiechnięci. Nikt punktów szczepień nie podpala. 90 procent społeczeństwa zaszczepione. Polaków dużo. Największa mniejszość narodowa. Prawie 8 procent całej populacji wyspy. Szybko wrastają w społeczeństwo islandzkie i nie protestują. Wafelek Prince Polo bardzo popularny – dostępny praktycznie w każdym spożywczaku. Mc Donaldsa ani jednego na całej wyspie. Podziękowano bez żalu. Boiska do piłki nożnej wszędzie. I ulica pomalowana w kolorach tęczy do głównego kościoła w samym Reyjkaviku. Dodatkowo - kościół nordyckich bogów powstaje - w hołdzie kulturze i tradycji Wikingów. Nikt nie protestuje. Tyle niefotograficznych migawek z mojego krótkiego pobytu na Islandii, kraju, który mnie zachwycił, nie tylko ze względu na naturę i jej różnorodność – od gorącej lawy i gejzerów po lodowce i surowe, ale jakże piękne plaże z czarnym piaskiem. 

No, ale „nasi” przywódcy wolą inne rewiry. Teoretycznie mówią, że „Budapeszt w Warszawie”, ale przecież stolicę Węgier już dawno minęliśmy. Teraz kierunek Ankara, a docelowo bezsprzecznie Moskwa. Zresztą nawet trudno ocenić, czy to celowe działanie czy zwykła głupota. Ja obstawiam to pierwsze - od wielu lat, ale kto wie. Z nimi naprawdę niczego człowiek nie może być pewien. Wojna z Europa, z Unią Europejską wpisana jest niejako w ich kurs(ki) od dawna, wojna z Izraelem niejako też, bo to przecież endecja bis, ale wojna z USA – to jednak nowość. Nowość o tyle niebezpieczna, że nie mamy już żadnych cywilizowanych sojuszników. Tak już kiedyś było i wiele wskazuje, że koncepcja Wojciecha Korfantego, że Śląskiem można Polskę ucywilizować była kompletną fatamorganą. Może Polska właśnie taka jest - i taka chce być? Może ten symboliczny chocholi taniec dzieje się tutaj w powtarzalnych cyklach na przestrzeni wieków? Bardzo, bardzo chciałbym się mylić. 

Komentarze

Dodaj komentarz