post image
Chorągiew cechu rękawiczników warszawskich przed konserwacją / Muzeum Rybnik



Wtedy nie był błysku fleszy, dziennikarzy i fotoreporterów telewizyjnych..., a przecież działo się coś niezmiernie ważnego. Dopiero 100 lat później, mistrz Jan Matejko namalował obraz Konstytucja 3 Maja 1791 r. pokazujący rozemocjonowane tłumy zdążające ulicami Warszawy spod zamku do kościoła św. Jana.

W obfitującej w historyczne postacie scenie, znajdujemy nie tylko głównych konstruktorów konstytucji, widzimy też jej przeciwników. Malarz nie zapomniał o mieszkańcach Warszawy wszelkiego pochodzenia i profesji. Stoją oni wmieszani w wiwatujący tłum, jako ważny element świętującego społeczeństwa.

Miejsce - fragment ulicy przed kościołem ograniczony wysokimi kamienicami nabiera szczególnej atmosfery poprzez łopoczące na wietrze ponad głowami chorągwie królewskie i ziemskie. Ogromne ich płaty wykonane z cienkiego jedwabiu, przytwierdzone do wysokich, bo ponad 5-metrowych drążków trzymanych przez chorążych, falują na wietrze. Widzimy ich tylko kilka, te od strony zamku, a co z niewidocznymi, nadciągającymi od strony rynków Starej i Nowej Warszawy?

Rozkołysane dzwony obwieszczając doniosłą wieść sprawiały, że kto żyw biegł w pobliże zamku. Warszawscy rzemieślnicy rzucając warsztaty także biegli, niosąc własne chorągwie cechowe. Przyzwyczajeni byli do tego, że bez nich nie mogło się odbyć żadne ważne wydarzenie, a panująca od tygodni pełna napięć i oczekiwania, nerwowa atmosfera sejmowa sprzyjała pogotowiu.


Jakiż związek z tym doniosłym dla ówczesnej Rzeczypospolitej wydarzeniem sprzed 229 lat ma bardzo odległy od Warszawy Rybnik? Otóż ma, i to zaskakująco bliski. Dzieje się to za sprawą kilku chorągwi rzemieślniczych znajdujących się w zbiorach Muzeum w Rybniku.

Kiedy znalazły się u nas w 1988 r. nawet nie przeczuwaliśmy, jakie skarby przeszłości do nas trafiły. Wśród prawie setki chorągwi i sztandarów cechowych są te, które były bezpośrednimi świadkami rozgrywających się w Warszawie majowych wydarzeń roku 1791.

Żmudne badania i prace konserwatorskie pozwoliły odsłonić skrywane przez nie tajemnice. Zwłaszcza jedna z nich, chorągiew cechu rękawiczników warszawskich, poprzez umieszczone na niej napisy bezpośrednio nawiązuje do Dnia, 3 Maja Roku 1791, kiedy to był Lud uszczęśliwiony - ostatnie dwa słowa przez prawie 200 lat były w ukryciu; odczytano je całkiem niedawno podczas konserwacji chorągwi.

Drugą, fundacji króla Stanisława Augusta Poniatowskiego, chorągiew cechu mydlarzy z roku 1788, z dumą pokazywaliśmy na wystawie po raz pierwszy w 1991 r.

Z powodzeniem można założyć, że kolejne chorągwie: cechu ślusarzy i rusznikarzy z 1778 r. oraz gospody rzeźniczej z II połowy XVIII w. też uczestniczyły w uroczystościach; dwie chorągwie - cechu szewców (1794) oraz aptekarzy (?) (XVIII/XIX), są prawdopodobnie nieco młodsze.


Wspomniane zabytki pokazywane były w roku 2018 na wystawie "Przywrócone życiu. Rezultaty konserwacji chorągwi i sztandarów cechowych ze zbiorów Działu Historii Rzemiosła Muzeum w Rybniku". Wcześniej stan zachowania nie pozwalał na ich pokaz. Dzięki żmudnej pracy i umiejętnościom konserwatorek tkanin i malarstwa udało się przywrócić im dawną świetność i rozmiary.



Sławomir Studnik

Kierownik Działu Dokumentacji,
Edukacji i Promocji
Muzeum w Rybniku
 

Komentarze

Dodaj komentarz