post image
Cudem nikt nie zginął w wybuchu gazu przy ul. Chrobrego w Rybniku, najbardziej poparzony 63-latek leży w szpitalu specjalistycznym / Lucyna Tyl


Jeszcze nie zdecydowaliśmy, czy będą mogli wrócić do swojego domu. Czekam na dokumenty, protokoły, które dostarczy spółdzielnia mieszkaniowa. Powinny wpłynąć jeszcze dziś. Myślę, że jeśli wszystko będzie w porządku, niezwłocznie wydamy decyzję. To kwestia ich weryfikacji, analizy – powiedział nam Tomasz Karakuła, Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego dla miasta Rybnika

Jeśli ewakuowani ludzie będą mogli wrócić na Chrobrego, miasto przygotuje wyceny strat i OPS zaoferuje im pomoc w zależności od potrzeb. Pogorzelcy są obecnie u swych bliskich lub znajomych.

- Cztery rodziny zgłosiły, że w razie przedłużania się tej sytuacji, nie będą miały gdzie mieszkać. Miasto przygotowało już dla nich ofertę. Jeśli będą mogły wrócić do budynku przy Chrobrego, nasza propozycja będzie nieaktualna – mówi Agnieszka Skupień, rzeczniczka ratusza.

Rybnik zaoferował pogorzelcom również wsparcie psychologiczne z Ośrodka Interwencji Kryzysowej. - Specjalista spotkał się z ewakuowanymi mieszkańcami, którzy mają z nim kontakt - w każdej chwili mogą zadzwonić i poprosić o pomoc – podkreśla rzeczniczka.

Dodajmy, że w budynku mieszkało 17 osób. Cztery najbardziej poszkodowane przebywają w szpitalach. Pozostałych 13 poszkodowanych w wybuchu gazu, póki co, mieszka u swoich bliskich i znajomych.

Komentarze

Dodaj Komentarz

Twoj adres e-mail nie będzie opublikowany.