post image
Materiały prasowe Łukasz Kohut mówił o potrzebie uznania mniejszości śląskiej i śląskiej godki jako języka regionalnego

Łukasz Kohut mówił, że przez dekady zakazywano Ślązakom mówienia w szkołach i urzędach w swoim języku, a oni przetrwali i tak dalej będzie. 

- Będziemy nadal kultywowali naszą kulturę i nasz język śląski. Uważam, że Polska może być wielokulturowa. Również z mniejszością  śląską i tym, że język śląski zostanie uznany za język regionalny, bo my także mamy prawo do bycia u siebie! – ocenił. 

Jak dodał, Polska może być bardziej nowoczesna, jeśli uzna Ślązaków za mniejszość etniczną i język śląski za regionalny. 

- Spotykamy się tutaj ze względu na to, że trwa spis powszechny. To czas, w którym raz na 10 lat państwo polskie nie może odwrócić głowy od sprawy mniejszości śląskiej i od tego, że ludzie mówią po śląsku. Raz na 10 lat mamy prawo zadeklarować swoją narodowość śląską oraz to, że mówimy w języku śląskim. To jest ten moment! - zaznaczył. 

Od kilku miesięcy koordynuje działania Śląskiej Sztamy, czyli organizacji, polityków, blogerów, którzy spotykają się ze sobą i współpracują, aby właśnie informować o tym, że można w spisie powszechnym deklarować narodowość śląską i używanie języka śląskiego we własnym domu.

- Oczywiście to jest utrudnione ze względu na to, że GUS uznał, że jesteśmy jakąś tam narodowością inną i nasz język jest też jakimś językiem innym. Do czego deklarowanie narodowości i języka śląskiego w spisie powszechnym jest nam potrzebne? - zapytał.

Odpowiedział, że po to, by uzyskać kolejne oręże do walki o uznanie języka śląskiego za język regionalny. 10 lat temu 800 tys. osób zadeklarowało narodowość śląską i teraz też będzie podobnie.

- Widzimy tę pozytywną energię. Widzimy ile osób już z województwa śląskiego się spisało. Liczymy po prostu na dobry wynik – zaznaczył. 

 

Galeria

Image alt Image alt Image alt Image alt Image alt Image alt Image alt

Komentarze

Dodaj komentarz