Dominik Gajda Ireneusz Stajer Sekretarz Redakcji Tygodnika Regionalnego
Dominik Gajda Ireneusz Stajer Sekretarz Redakcji Tygodnika Regionalnego "Nowiny"

Strażacy informowali, że w samym Raciborzu zalane są wiadukty na ulicach Piaskowej - Kolejowej, Eichendorffa -1 Maja oraz Bosackiej – Rybnickiej. Jeden z samochodów został w wodzie. Trudno przejezdna była droga wojewódzka 935, prowadząca w kierunku Rydułtów i Rybnika.

Zresztą Rybnik także bardzo ucierpiał. Ulica Rudzka oraz inne zamieniły się w rwące potoki. Na Świerklańskiej, Rajskiej i wielu innych pojawiły się bajora. Ruch samochodowy na wiele godzin zamarł. Podobnych perturbacji doświadczyło Jastrzębie-Zdrój, Wodzisław Śląski oraz wiele gmin wiejskich. Kataklizm przewalił się przez cale województwo śląskie, pozostawiając za sobą zalane posesje, uszkodzone drogi i chodniki, powalone drzewa i zerwane linie energetyczne. W powiecie raciborskim wichura zerwała dach z budynku gospodarczego.

Spokój weekendowych dni rozdzierały syreny kursujących po naszych miastach i gminach wiejskich wozach strażackich. Pompowano zalewiska z ulic, bo kanalizacja deszczowa nie była w stanie odebrać całej wody, która po długotrwałej suszy runęła z nieba na nasze wsie i miasta.

Część osób zarzuca samorządom opieszałość i błędy przy budowie infrastruktury drogowej. Skutkiem tego ma być systematyczne zalewanie ulic oraz posesji. Bardzo poruszyły mnie zdjęcia, pełnego rozpaczy oblicza mieszkańca domu przy ulicy Skalnej w Niedobczycach, wykonane przez naszego fotoreportera Dominika Gajdę. Ból tego człowieka oddaje całą prawdę o kataklizmie, który dotknął nasz region. W aktualnym numerze „Nowin” poświęciliśmy całą kolumnę niepokojącym zdarzeniom z piątku, soboty i niedzieli.

Niestety, zmiany klimatu na całym świecie i w Polsce są faktem. Eksperci twierdzą, że długotrwałe susze będą przeplatane ulewnymi nawałnicami. Według scenariuszy opracowanych przez ponad 30 klimatologów, czeka nas coraz więcej dni z uciążliwymi upałami, mniej dni bardzo mroźnych i nieco więcej opadów. Nastąpi również wydłużenie okresu wegetacyjnego – przewidują specjaliści w artykule portalu naukawpolsce.pl. Akurat ta ostatnia zmiana nie powinna martwic, bo możemy zbierać z plantacji i ogrodów owoce i warzywa częściej i więcej. O ile oczywiście upraw nie zniszczy aura, raz zbyt sucha, innym razem wietrzna i deszczowa.

Jak się przed tym bronić? Są dwie teorie, jedna dowodzi, że za zmiany klimatu odpowiada człowiek, który produkuje ogromne ilości gazów cieplarnianych. Oprócz tych naturalnie występujących w atmosferze, emitujemy do niej dwutlenek węgla, zwłaszcza ze spalania paliw kopalnych do wytwarzania ciepła i prądu. Rozwiązaniem miałoby być zastąpienie węgla, peletu czy gazu energią słoneczną i produkowaną przez wiatraki. Druga teoria głosi, że przyczyna zmian klimatycznych jest naturalna. Następują one cyklicznie. W wiekach średnich Polska znajdowała się w fazie ocieplenia, nazywanego średniowiecznym optimum klimatycznym, kiedy temperatura była porównywalna z dzisiejszą. Później nastąpiła mała epoka lodowa, trwająca do około 1850 roku. Prawda pewnie znajduje się pośrodku.

Komentarze

Dodaj komentarz