Dominik Gajda
Dominik Gajda

Koszykarze z Rybnika ubiegły sezon zakończyli na wysokim, piątym miejscu. W przerwie letniej doszło w zespole do kilku roszad. Do drużyny dołączył Karol Jagoda, a odeszli Igor Lewandowski i Szymon Kukuczka. 
Sezon 2023/24 podopieczni Jakuba Krakowczyka zainaugurowali meczem z ekipą OPTeam Resovia Rzeszów, z którą przegrali wyraźnie w play-ofach poprzednich rozgrywek. Spotkanie w ekonomiku rozpoczęło się dla rybniczan bardzo dobrze. Po I kwarcie MKKS prowadził z faworyzowaną Resovią różnicą 5 pkt. Drugie 10 minut ponownie należało do rybniczan, którzy trafiali praktycznie z każdej pozycji, zdobywając w tym fragmencie gry aż 37 pkt. Po zmianie stron miejscowi kontrolowali wydarzenia na parkiecie, wygrywając ostatecznie 89:72. To zwycięstwo powinno mocno podbudować młodych rybniczan przed kolejnymi pojedynkami. 
W 3. kolejce, która odbędzie się już w najbliższą środę 4 października, rybniczanie zmierzą się w Bielsku-Białej z Basketem Hills. Kolejny mecz w hali ekonomika rozegrają w sobotę 7 października o godzinie 18:00 z Inter-Budem Oknoplast Kraków.

PO MECZU POWIEDZIELI 
Jakub Krakowczyk, trener MKKS-u

Pierwsza połowa wprowadziła wszystkich w zdumienie, łącznie ze mną. Wiedziałem, że jesteśmy dobrze przygotowani i będziemy walczyć. Chłopaki zrealizowały plan taktyczny prawie w 100 proc. Rzeszów długo nie miał dla nas odpowiedzi. Do przerwy mieliśmy ponad 50 proc. skuteczności za 3 punkty, co rzadko się zdarza. Mieliśmy trochę problemów kadrowych, bo skurcze łapały Marcina Kosiorowskiego, który zagrał super spotkanie. Z Piotrkiem Kawczyńskim było podobnie. Kacper Wydra musiał rozegrać całe 40 minut. Do tego cały czas czekamy na Janka Czornego, aż będzie w pełni gotowy do gry po kontuzji. Ostatnio też Miłosz Majewski trafił do szpitala. Myślę, że z nimi będziemy jeszcze mocniejsi Jesteśmy bardzo ambitni. To są młodzi chłopcy, którzy mogą grać na dobrym poziomie. Tak naprawdę nie wiemy, gdzie jest ich sufit. Cały czas im mówię, że mają myśleć o ekstraklasie i o awansie do I ligi w tym sezonie. Ja się tego nie boję powiedzieć. Po to gra się w II lidze, żeby zrobić awans do wyższej klasy rozgrywkowej. Plan minimum to czwarte miejsce po rundzie zasadniczej i walka potem w play-offach. Zobaczymy, co przyniesie przyszłość.

Marcin Kosiorowski, zawodnik MKKS-u
Przystępowaliśmy do tego spotkania nie jako faworyci, ale drużyna, która ma dużo do pokazania. To co włożyliśmy w treningi w hali i na siłowni przyniosło efekty. Dziś pokazaliśmy, że możemy walczyć z faworytami tej ligi. 

MKKS Rybnik – OPTeam Resovia Rzeszów 89:72 (18:13, 37:19, 20:24, 14:16)
MKKS
: Marcin Kosiorowski 28, Kacper Wydra 24, Piotr Kawczyński 16, Adam Anduła 10, Karol Jagoda 7, Adrian Ścieszka 4, Sebastian Kołowrot 0, Karol Rakszawa 0, Tymoteusz Krok 0.

Komentarze

Dodaj komentarz